Rodzice i wychowawcy liczą się zazwyczaj w tym okresie życia zbyt mało z nader czułem, a czasem przeczulonym poczuciem honoru u młodzieży. Niejedno słowo, nieopatrznie użyte przez nauczyciela, może zranić boleśnie. Przecież cała dusza jest jeszcze chwiejna i należy ją oszczędzać. Lada błahy powód może spowodować uczucie podeptania honoru, a to może z kolei narazić na szwank całą więźbę wewnętrzną ducha i wywierać wpływ lata całe. Zdarza się, że uczniowie przez całe życie pamiętają nauczycielowi jakieś słowo, o którym ten po godzinie zapomniał. Ostrożność jest tu wskazana i dlatego, że uczucie honoru nie tylko świadczy o wrażliwości, lecz ma być najsubtelniejszym regulatorem etycznym ; co za tern idzie, należy ten czynnik wzmacniać. Zdrowe poczucie honoru jest na równi ze zdrową ambicją stałym impulsem do dążenia wzwyż oraz obroną przed upadkiem wobec siebie samego i wobec innych.

Kto w taki sposób rozumie młodzieńca w okresie dojrzewania, ten pogodzi się z myślą — powiada wspomniany Spranger — że konflikty z otoczeniem są w tym wieku prawie nieodzowne.