Powinni czuwać nad swym dzieckiem troskliwie, a wyczuwając odpowiednią chwilę, uczynią dobrze, gdy zasięgną opinii lekarza, który posiada zaufanie dziecka. Szkoła zaś musi się przeważnie ograniczyć do tego, by służyć im radą, wskazówką i obserwacją. Trzeba jednak mieć tyle litości nad dzieckiem, aby nie pozostawiać go w tej trudnej i niebezpiecznej fazie życia sobie samemu, gdyż przebieg procesu pokwitania stanowi ważny czynnik w rozwoju duchowym człowieka.

Młodzież przeżywa w tym okresie żywiołowy, rewolucyjny wprost pęd, aby zerwać z dotychczasową zasadą bezwzględnego posłuszeństwa dziecięcego. Stosunek jej do rodziców i nauczycieli jest wtedy dynamicznie napięty. Prowadzi to nader często do krytycznych wybuchów, skoro tylko ojciec albo nauczyciel na „niewłaściwe” albo „zuchwałe” zachowanie się młodzieńca reaguje w granicach przysługujących mu niewątpliwie środków. Czołowy psycholog niemiecki Edward Spranger, uczy nas rozumieć kalejdoskop walk wewnętrznych i przeżyć młodzieży w tym okresie pod kątem widzenia jej chęci wybicia się, znalezienia uznania. Chęć wybicia się ponad innych jest tak samo pierwotna, tak samo — rzec można — wrodzona, jak instynkt samozachowawczy.