Nie należałoby też w wychowaniu domowym zaniedbywać środków, będących źródłem najczystszych i najszczytniejszych rozkoszy dla człowieka kulturalnego. Mamy tu na myśli literaturę, muzykę i sztuki plastyczne. Rodzicom powinno by zależeć na tern, aby oni, a nie szkoła albo przypadkowy splot okoliczności, otworzyli dzieciom wrota, prowadzące na rozłogi życia duchowego. Wspólne czytanie z dziećmi wieczorami i w wolnych od zajęć chwilach nie powinno by stanowić dla rodziców zbyt wielkich trudności. Szkoła zawsze jest rada, gdy ma jak najwięcej uczniów, którzy arcydzieła piśmiennictwa czytają z polecenia nauczyciela literatury nie po raz pierwszy, bo oni czytali to już dawno przedtem z matką lub z ojcem. Cennym środkiem wychowawczym jest również uprawianie w kole rodzinnym muzyki, bez wielkich pretensji, o ile można wspólnie przez rodziców i dzieci. Nie chodzi o to, żeby muzyka ta stała na wysokim poziomie artystycznym, lecz aby była wyrazem szczerego, czystego uczucia. Wspólnie przeżywane wzruszenia estetyczne wzmacniają więźbę duchową, łączącą rodziców z dziećmi.