Wymienimy tu tylko jeden: obojętność na ujemne objawy życia. Pochodzi ona stąd, że w okresie wojny i jej skutków w szerokich warstwach społeczeństwa ludzie zanadto przywykli myśleć wyłącznie o sobie i swoich korzyściach osobistych, nie licząc się zupełnie z tern, czy się też godzi zabiegać o własne korzyści ze szkodą dla ogółu, z krzywdą dla innych. W każdej szkole, a może nawet w każdej klasie, znajdzie się pewien odsetek uczniów, którzy w domu przesycili się atmosferą egoizmu, groźną dla społeczeństwa w dobie pracy i walki o skonsolidowanie wewnętrzne młodej państwowości. Kult ideałów altruistycznych udziela się wprawdzie innym, ale z pewnymi trudnościami. Samolubstwo natomiast, paskarstwo, pasożytnictwo społeczne i chamstwo rozsiewa mikroby lotne, są to przeto choroby zaraźliwe, niebezpieczne. Rodziny, oddane kultowi tego rodzaju przyziemnych, sobkowskich zasad postępowania w życiu, zasilają szkołą elementem, stanowiącym niebezpieczeństwo dla masy uczniowskiej. Ale szczególniej niepokojący jest fakt, że tego rodzaju dzieci napotykają u swych kolegów tylko na słaby opór albo nawet korzystają z zupełnej tolerancji dla swego niskiego materializmu.