Ale i użycie siły wewnętrznej staje się coraz trudniejsze. Wszak autorytet starszych, jako takich, wobec młodzieży zachwiał się, niekiedy zaś znikł zupełnie. W oczach młodzieży autorytet szkoły, jako instytucji godnej szacunku i uświęconej tradycją, jest często niewielki. Wobec dawnych autorytetów młodzież zajmuje stanowisko krytyczne, nosząc się niekiedy z uczuciem swej równowartości, a nawet wyższości. Nauczyciel w szkole, a w domu rodzice, jednako już nie mogą polegać na autorytecie, związanym z ich urzędem i stanowiskiem, albo z niego wynikać mającym, winni natomiast polegać na sile swej własnej osobowości. Opierać się mogą na tern, na co ich samych istotnie stać, co mogą sami z siebie wykrzesać; mogą liczyć tylko na zasób własnych sił wewnętrznych, dzięki którym otoczy ich atmosfera czci, szacunku oraz zaufania. Autorytetowi, opierającemu się na takich podstawach, młodzież chętnie daje posłuch.

Młodzież powojenna przedstawia materiał zupełnie inny, niż generacje dawniejsze, także i pod względem fizjologicznym. W jednym z gimnazjów warszawskich zestawienie pomiarów, dokonanych nad uczniami w okresie przedwojennym, z pomiarami lat ostatnich, wykazało zmiany rewelacyjne na niekorzyść młodzieży, zasiadającej obecnie na ławach szkolnych.